Trenuj w domu i spalaj kalorie

Trenuj w domu i spalaj kalorie

Czy zastanawiałaś/eś się kiedyś ile kalorii można spalić, wykonując domowe obowiązki. Chodzenie, schylanie, podnoszenie – to wszystko może zastąpić całkiem niezły trening na siłowni. Nie wierzysz? Przekonaj się na własnej skórze ! Sprzątanie, zmywanie czy prasowanie może nie należą do najprzyjemniejszych czynności, ale jeśli zobaczysz, ile kalorii możesz spalić w trakcie ich wykonywania, to na pewno chętniej się do nich zabierzesz.

Zacznijmy od cardio…

Przed każdym treningiem należy zrobić rozgrzewkę, aby przygotować mięśnie do większego wysiłku i nie zrobić sobie w jego trakcie krzywdy. Jeśli mieszkasz na II czy wyższym piętrze i zazwyczaj jeździsz windą, zacznij chodzić schodami. To naprawdę bardzo dobry sposób na rozgrzewkę, ale też i trening sam w sobie. W ten sposób wzmacniasz mięśnie nóg, pośladków, a gdyby wziąć pod uwagę, że w rękach będziesz mieć zakupy, to dodatkowo popracują też mięśnie ramion. Godzinne chodzenie po schodach pomoże Ci spalić około 300 kcal (oczywiście uzależnione jest to od Twojej wagi, czasu trwania wysiłku czy wydolności organizmu). Wśród innych domowych obowiązków, które zastąpią trening cardio lub rozgrzewkę należy mycie i odkurzanie podłóg. W trakcie ich trwania pracują głównie ręce, jednak energiczne ruchy pobudzają serce do szybszej pracy, a więc rośnie tętno tak jak w przypadku np. biegania. Te czynności pozwolą Ci w ciągu godziny spalić około 250-300 kcal.

Popracuj nad ramionami.

Jeśli zależy Ci na ładnie ukształtowanych ramionach, to polecamy mycie okien. Wykonując tę czynność przez godzinę, spalasz około 200 kcal przez godzinę, a dodatkowo poza mięśniami ramion pracują także niektóre partie pleców (zwłaszcza gdy się wychylasz) czy brzucha. Inny pomysł na piękne ramiona to pranie. Zwłaszcza gdy uparcie próbujemy pozbyć się plam i intensywnie trzemy materiał. Co prawda większość z nas do prania używa pralek, ale zawsze znajdą się rzeczy, które należy wyprać ręcznie. Wykonując je przez godzinę, spalisz około 150 kcal.

Czas na nogi!

Zacznijmy od dolnych partii, czyli łydek. Podczas prasowania lub zmywania możesz stawać na palcach, pozostawać chwilę w tej pozycji, a następnie opadać. To idealne ćwiczenie na wysmuklenie łydek. Jeśli dodasz do tego po 2 przysiady w trakcie odkładania każdego ubrania, to zaangażujesz jeszcze uda i pośladki. Godzina prasowania to około 130 kcal.

Tańcz, tańcz, tańcz!

Na pewno nie raz spotkałaś się z filmikiem, gdzie podczas gotowania kucharka ruszała się w rytm puszczanej muzyki i tańczyła. Rób to samo! To idealny trening angażujący mięśnie brzucha, a także biodra i nogi. To nie tylko przyjemne, ale także pożyteczne, bo godzina takich wygibasów to kolejne 150 kcal mniej.

Coś intensywniejszego dla Panów.

Panowie dodatkowo mogą skorzystać i połączyć pracę domową z treningiem. Pierwszy przykład to
rąbanie drewna. W trakcie tej czynności pracują mięśnie ramion, pleców, nóg. Godzinne rąbanie drewna to wydatek rzędu od 300 do nawet 900 kcal! Inne przykłady do pielenie ogródka, koszenie trawy czy wożenie różnych rzeczy na taczce. Pracują mięśnie rąk, nóg i brzucha. Te czynności pomagają spalić około 400 kcal w ciągu godziny.

Podsumowując, oczywiście prace domowe nie powinny w 100% zastępować sportu. Jednak w sytuacji, w której nie możemy skorzystać z pełnego treningu, warto wpleść wyżej wymienione czynności do momentu, w którym nie będziecie mogli wrócić do tradycyjnego treningu. Dzięki temu nie wypadniecie z rytmu i nie stracicie formy.

Zostaw odpowiedź